Archiwum 22 kwietnia 2005


kwi 22 2005 Przełomowy wieczór.
Komentarze: 0

Czwartkowy wieczór, to „studencki czwartek”.

 

Tym razem nie Melmak, wraz z Fajnym Człowieczkiem, który chyba zostanie moim punktem odniesienia. Natomiast  „Alcatraz” i „Moje Dziewczyny”.

 

Zabawa przednia i mój promienny uśmiech, bo przecież: Największą radością jest uśmiech Przyjaciela ,więc nie mogłam nie cieszyć się szczęściem Państwa M & M. Spłynął na mnie spokój i zadowolenie.

 

Mimo, że jeszcze wydaje mi się, że każdy mężczyzna pachnie Chanel Allure dałam się porwać do tańca i tak wirowałam do białego rana...

ser-d-uszko : :